Kosmetyki HALAL – co to znaczy dla producenta i konsumenta?

KATEGORIA: Beauty

Rynek kosmetyków naturalnych, wegetariańskich czy wegańskich w Polsce cały czas intensywnie się rozwija. Ilość nowych marek, z którymi zetknęłam się na półkach sklepowych w 2018 roku, jest naprawdę imponująca, a wiedza konsumentów na temat składów kosmetyków też cały czas się poszerza (pisałam o tym w artykule: „Skład kosmetyku to czarna magia? Już nie! Konsumenci coraz lepiej wiedzą, co kupują”). O ile w Polsce to raczej kwestia świadomości i doprecyzowania potrzeb, o tyle w przypadku społeczności muzułmańskich to także nakaz religijny. Jeżeli myślisz o dystrybucji swoich produktów na rynkach arabskich lub w krajach, gdzie liczna jest społeczność muzułmańska, przyjrzyj się terminowi HALAL.

HALAL I KOSMETYKI – O CO CHODZI?

Jeżeli zetknąłeś się ze słowem HALAL tylko w przypadku żywności, to pewnie zdziwi Cię jego zastosowanie w kosmetyce. Co zatem ono znaczy? Odnosi się do produktów, które zawierają jedynie składniki dopuszczone do stosowania zgodnie z prawem islamskim. W przypadku kosmetyków jest to równoznaczne z brakiem składników pochodzenia zwierzęcego (wieprzowina jest na czarnej liście) i alkoholu. Idealnie, jeżeli produkt jest „wolny od okrucieństwa”, czyli nietestowany na zwierzętach, a jego opakowanie jest przyjazne środowisku. Zresztą nie tylko składniki, ale też sam proces ich pozyskiwania czy już produkcji kosmetyków powinien być jak najbardziej ekologiczny. Choć kosmetyki nie są spożywane, wielu muzułmanów uważa, że ​​produkty stosowane na skórze powinny być także zgodne z normami HALAL (ponieważ ich składniki przenikają przez skórę). Jest to szczególnie istotne w przypadku szminek i błyszczyków, gdzie prawdopodobieństwo bezpośredniego spożycia jest duże.

Nie wiesz, jakie składniki odzwierzęce występują w kosmetykach? Oto wykaz niektórych z nich:

  • kolagen,
  • kolastyna (najczęściej pochodzenia wieprzowego),
  • elastyna,
  • allantoina,
  • gliceryna,
  • pantenol,
  • koszenila,
  • kwas hialuronowy.

Od kosmetyków wegańskich jest już bardzo blisko do produktów HALAL. Nawet jeżeli nie zdobyły one stosownego certyfikatu, to brak w składzie ALKOHOLU (zabronionego w kulturze muzułmańskiej) może znacząco przyczynić się do wzrostu sprzedaży przy właściwej promocji (z naciskiem na cechy pożądane przez muzułmańskie konsumentki).

MANICURE W ZGODZIE ZE ZWYCZAJEM

Produktami, które muszą spełnić jeszcze ostrzejsze wymagania, są lakiery do paznokci. Wynika to z konieczności wykonywania ablucji 5 razy dziennie (przed każdą modlitwą), podczas której są obmywane m.in. dłonie. Woda musi bezpośrednio zetknąć się z płytką paznokcia. Lakiery, które przepuszczają wodę/powietrze, pozwalają spełnić wymóg religijny, a jednocześnie zdobią. Z obowiązku ablucji wynika jeszcze jedna cecha produktów kosmetycznych – nie mogą być wodoodporne, gdyż ablucja nie dotyczy wyłącznie dłoni, lecz także twarzy, stóp i skóry głowy.

 

Manicure u kobiety z kraju arabskiego

HIT WŚRÓD KOBIET Z KRAJÓW ARABSKICH

O ile w Polsce lakiery hybrydowe wypierają te klasyczne, o tyle na rynkach arabskich taka tendencja nie występuje. Świetnym przykładem na produkt spełniający oczekiwania tej grupy konsumentek jest „oddychający” lakier do paznokci O2M marki INGLOT, który stał się przebojem. Podążając za tym przykładem, wiele innych marek wprowadziło oddychające lakiery do swojej oferty, ponieważ przynajmniej teoretycznie nie uniemożliwiają one kontaktu wody z płytką paznokcia podczas czynności religijnych.

Uzyskanie certyfikatu HALAL jest bardzo trudne, ale nawet bez niego, jak widać na przykładzie lakieru O2M, możliwe jest zdobycie serc konsumentek z rynków muzułmańskich.

Urszula Konopacka
Business Development Director

Zobacz następny wpis Letnie odświeżenie z Tchibo